Blog > Komentarze do wpisu

Sieciówka 13

Czas na kolejny przegląd wiadomości z sieci. Pierwsze ciekawe doniesienie dotyczy trwałości światowych trendów w konsumpcji wina – The Economist donosi, iż stale spadająca konsumpcja w krajach tradycyjnie winiarskich stale spada ;-)
Jednocześnie rośnie spożycie w krajach północnych (Wlk. Brytanii, Rosji, Finlandii, Norwegii, etc.). Amerykanie, w tej chwili (jeśli dobrze pamiętam) wypijający najwięcej wina na świecie, w przeliczeniu na spragnione usta mieszkańca znajdują się daleko – statystyczny jankes wciąż wypija trochę więcej niż 10 litrów rocznie, co w porównaniu z Francuzami i Włochami wciąż jest ilością śmieszną (ci ostatni spożywają 5-6 razy tyle). Polska nie została ujęta w zestawieniu, ale myślę, że kiedyś wreszcie się doczekamy. Chociaż pewnie trochę to potrwa, skoro spożywamy na mieszkańca mniej, niż wynosi średnia światowa (Polacy piją około 2 litrów na głowę, średnia światowa to około 3,5 litra).

Na fali Obamomanii można tymczasem przeczytać sporo o związkach Obamy z winem, lub może - będąc bardziej precyzyjnym – spekulacjach łączących nowego prezydenta z winem na wszelkie możliwe sposoby. Niektórzy starają się przekuć popularność prezydenta na brzęczącą monetę, sprzedając a to kieliszki z Obamą, a to wino z wizerunkiem tegoż (za jedyne 54.95 USD). Media nie przestają śledzić jego każdego kroku, tutaj można np. łatwo dowiedzieć się, co nalewano podczas lunchu inauguracyjnego. I dobrze, bo z niejakim zaskoczeniem przeczytałem, iż w przypadku czerwonego wina zaserwowano Goldeneye 2005 Pinot Noir, którego wcześniejszy rocznik miałem okazję już siorpać, co na zresztą na niniejszym blogu zostało uwiecznione (Ocena: 9, Obama musi czytać mojego bloga).

Mnie jednak najbardziej zaintrygował tytuł sugerujący, iż Mr. Obama sięgnie po Seyval Blanc z Illinois. Cóż, jak z Illinois, to może i z Podkarpacia by mu smakowało ?! Doczytałem potem, że to tylko dobre rady fachowców od wina, ale gdyby tak rzeczywiście...wyobrażacie sobie? Polskie wina mogłyby się reklamować – „spróbujcie wina z ulubionej odmiany Baracka Obamy!”.

A jak już jesteśmy przy polskich winach, to radzę zajrzeć na Vinisferę (zakładki). Sporo nowych informacji – z degustacji polskich win, jest też wywiad z szefem winnicy UJ. Polecam. Na Winomanii (także zakładki) ciekawy komentarz tyczący się pana Marka Kondrata, ostatnio chyba nieco zasłużenie robiącego za dyżurnego chłopca do bicia we wszelkich dyskusjach związanych z polskimi osobami publicznymi i winem. Opinie o jego działalności oscylują od totalnej krytyki i oskarżeń o bufonadę po bezkrytyczny zachwyt; tym bardziej warto przeczytać głos rozsądku.

Wasze Zdrowie!

poniedziałek, 26 stycznia 2009, sofanes

Polecane wpisy

  • Old vines

    Wśród wielu określeń i dziwacznych haseł, na jakie natknąć się może winopijca próbujący odcyfrować etykietę wina, znaleźć się może – choć pewnie z częstoś

  • Wesołe jest życie Loży

    No i proszę, tak się ten światek ostatnio toczy, że dopiero co zdawałem relację z ostatniego spotkania Loży, a tu już czas pisać kolejną. Po części spowodowane

  • Avignonesi Vino Nobile di Montepulciano 2005

    Pastwiłem się ostatnio nad El Sol bez pardonu, na szczęście pokrzepienie nie było daleko.Z cyklu „wina otrzymane” trafiło do mnie Nobile di Montepul

TrackBack
TrackBack URL wpisu: